wtorek, 17 grudnia 2019

Amitiville dom zły



Opowieści o nawiedzonych domach słyszał chyba każdy z nas. Wiele osób jest w stanie wskazać takie budynki w swoim miejscu zamieszkania. Mijaliśmy je idąc do szkoły, mijamy wracając z pracy. Nawiedzone domostwa są częścią miejscowego folkloru w wielu zakątkach w Polsce i na świecie. Najlepiej jednak znane są nawiedzone domy wykreowane przez dziesiątą muzę. Niewątpliwie jednym z tych najbardziej znanych jest ten z miejscowości Amityville na Long Island.



O serii Horrorów Amityville słyszałem już w czasach kaset Video w wieku ośmiu czy dziewięciu lat. Pamiętam, że pudełko z filmem Amitiville Horror (1979), z charakterystycznym domem na okładce zrobiło na mnie duże wrażenie. Zresztą chodziłem wtedy często do dużej osiedlowej wypożyczalni aby nacieszyć wzrok obwolutami kaset z horrorami. Będąc w pierwszej czy drugiej klasie podstawówki nie oglądałem filmów grozy, choć już wtedy podświadomie ciągnęło mnie do tego gatunku filmowego. Z upływem lat tytuł Amityville zatarł się w mojej pamięci, aż do czasu telewizji kablowej i Internetu. Wtedy to trafiłem przypadkowo na film, który możecie obejrzeć poniżej, a który przybliży wam losy dwóch rodzin mieszkających w tym miejscu.



 Pierwszym filmem z serii, który obejrzałem był remake z 2005 w którym główną rolę zagrał Rayan Reynolds. Ta wersja historii w reżyserii Andrew Douglasa podobała mi się, do czasu gdy obejrzałem pierwsze trzy odsłony serii. Są to kolejno: Horror Amitiville  (1979), Amitiville II: Opętanie (1982), oraz Amitiville III: Demon (1983). Polecam waszej uwadze szczególnie część drugą. Ciężkością klimatu dorównuje fenomenalnemu Egzorcyście (1973) Williama Friedkina i ma świetną muzykę. 


Dotychczas w serii ukazały się 22 filmy, w tym kilka dokumentalnych. Kinomani są zgodni co do tego, że seria od czwartej części obniża loty. Ostatnie dwie fabularyzowane odsłony z 2017 roku mają już dramatycznie słabe oceny w sieci. W 2018 roku powstały kolejne dwa dokumenty przeznaczone od razu na rynek DVD i do telewizji. Jestem jednak pewien, że za jakiś czas któraś z wytwórni ponownie otworzy drzwi do nawiedzonego domu, to tylko kwestia czasu?

Pod koniec października bieżącego roku nakładem wydawnictwa Vesper ukazała się książka Jay’a Ansona Amityville Horror, to ta książka posłużyła za scenariusz dla pierwszej i drugiej części filmowej serii. Autor bardzo sprawnie łączy reporterskie zacięcie z nadprzyrodzoną grozą. Opisuje przy tym sytuację Lutzów, oraz związanego z upiornymi wydarzeniami księdza Mancusko. Czyta się tę pozycje z dreszczykiem emocji. Posępny klimat gęstnieje z każdą stroną opowieści. Myślę, że to odpowiednia lektura na długie jesienno – zimowe wieczory. Polecam tę pozycje na świąteczny prezent. 


Mam nadzieję, że mój krótki artykuł zachęcił Was do głębszego zapoznania się z tematem. Pamiętajcie, nawiedzonych domów jest na naszych ulicach więcej niż nam się wydaje.




 Autor: Dominik Kunat





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz